pi_black_800
Programmer's notes

Malinka, malinka, malinka moja

8 116

Jakoś tak to leciało, nie? Artysta też się cieszył z nowo zakupionego egzemplarza Raspberry Pi :) Na pewno. Artyści muszą skądś brać inspirację przecież.

A przechodząc do konkretów, to zamówiłem sobie Raspberry Pi 2 model B (ten tutaj), zwanego pieszczotliwie malinką. Jeśli jeszcze nie słyszałeś o Raspberry Pi to w wielkim skrócie jest to komputer. Komputerek raczej. Posiada więcej portów niż mój smartfon, ale ma mniej RAMu i słabszy procesor. No i jest tani. Właściwie to była idea jego powstania. Miał to być (i jest) tani komputerek, żeby dzieciaki mogły uczyć się programować (no tak, grać też można :P). Z ciekawostek, to jest naprawdę tani. Wersja Raspberry Pi Zero kosztuje 4$. Serio. Na nasze to będzie jakoś 20 zł.

Dosłownie na dniach wyszła nowa wersja Raspberry Pi 3 (https://www.raspberrypi.org/blog/raspberry-pi-3-on-sale/). Lepsza niż 2. Ma wbudowane WIFI, Bluetooth i lepszy procesor. Cena to 35$ (219 zł na Botland.com.pl) więc na pewno sobie zamówię i tę wersję.

Raspberry Pi 2 model B niby kosztuje tylko 175 zł, ale za cały zestaw wyszło jakoś koło 300. Dlaczego tak drogo? Bo sama malinka to komputerek, nie ma monitora, klawiatury, myszki, zasilacza. No w ogóle to sam w sobie jest nieużywalny.

Co kupiłem:

  1. Raspberry Pi 2 model B – 175 zł
  2. Obudowa – to było największe zaskoczenie, jak nieduża jest malinka. Mieści się w małej niewieściej dłoni :)
  3. Karta SD – to jest ważne, bo na tej karcie musi być system operacyjny (taki np. Windows), niby mam kilka kart, ale chciałem mieć od razu wgrany system, bez potrzeby ściągania i robienia karty samemu. A że była taka opcja w sklepie więc czemu nie :) A i mój system to najbardziej popularny Raspbian. Kiedyś zainstaluję sobie też Windows IoT i napiszę coś w C#
  4. Zasilacz mikro USB – tutaj też, niby miałem ich sporo, od różnych mniej i bardziej smart telefonów, ale żadna ładowarka nie dawała 2A (amperów) a tyle jest potrzebne do pracy malinki

Oprócz tego do pracy mam jeszcze (tak, jak tego nie masz to musisz kupić):

  1. Monitor
  2. Kabel HDMI
  3. Klawiatura + myszka – ja mam takie 2in1 na WIFI, bardzo fajna rzecz, może kiedyś o niej napiszę
  4. WIFI na USB – w sumie to może być też kabel internetowy ETH, mam oba, ale praca na WIFI jest bardziej wygodna, jeden kabel mniej. No i jak masz dostęp do sieci to nie potrzebujesz dodatkowego monitora i kabla HDMI (można uruchomić SSH i połączyć się sieciowo z malinką)

Strasznie się nakręciłem na malinkę. Poza tym, że jest to pełnoprawny komputer z uruchomionym i całkiem sprawnie działającym systemem Linux, to ma jeszcze porty GPIO (General Purpose Input/Output). Czyli takie małe druciki, które z niego wystają i do których można podpinać różne fizyczne urządzenia. Jakie? No np. LED (święcące diody), czujniki temperatury, wilgotności. Działają w obie strony, tzn. można czymś sterować z malinki (migać diodką), ale też można czymś sterować malinką.

Chciałbyś wiedzieć ile wynosi temperatura w mieszkaniu? W każdym pokoju może? Możesz kupić jakiś termometr z WIFI (ceny od 50 do 1000 zł). Ale możesz też to samemu zrobić (czujnik kosztuje 5 zł). I o ile dla mnie programowanie nie stanowiło nigdy problemu, to zabawa z elektroniką zawsze kończyła się na: hmm, więc tak wygląda zdalnie sterowany samochodzik od środka, ok. fajnie, ale teraz jak to wszystko poskręcać z powrotem? :)

A teraz mam malinkę i dużo chęci żeby zagłębić się w IoT. Uzbroić różne rzeczy w dostęp do Internetu. W tym także i moją lodówkę. Mam przeczucie, że wyjdzie to lepiej niż z rozkręcaniem samochodzików w dzieciństwie. Przy okazji poszerzę swoją wiedzę z elektroniki, która po studiach uleciała w niepamięć. Na koniec jeszcze dodam, że uważam za genialny sam pomysł “inteligentnych” rzeczy i im ich więcej tym lepiej i ciekawiej. Polecam też śledzić konto na Twitterze @InternetOfShit (https://twitter.com/internetofshit). Nie uwierzycie jak fantastyczne pomysły mają ludzie :)

C.

8 Comments

  1. Konrad Kokosa 2016-03-06 at 00:10 -  Reply

    A moja od choinki czeka nieuruchomiona na “wolną chwilę”…:(

    • creyn 2016-03-06 at 00:41 -  Reply

      Za dużo fajnych rzeczy do zrobienia ;) U mnie też kilka projektów poszło na boczny tor. Kwestia priorytetów. Trzymam kciuki za wolne chwile :)

  2. Bodolsog 2016-03-06 at 08:15 -  Reply

    Z kolei u mnie zapał do majstrowania skończył się na postawieniu OpenElec (taki Kodi, d. XBMC na Malinkę) i odtwarzaniu filmów :]

    • creyn 2016-03-06 at 23:42 -  Reply

      To może zgłoszenie do konkursu ‘Daj się poznać’ z jakimś projektem? :)

  3. Emi 2016-03-06 at 14:58 -  Reply

    Hihi kupiłam chłopaki na Gwiazdkę taki zestawik, zrobił nam w domu domowe centrum rozrywki :) Pewnie kiedyś jeszcze Ci się przyda aktywny hub USB (np. żeby podpiąć dysk do dzielenia się plikami)

    • creyn 2016-03-06 at 23:46 -  Reply

      Fajnie, dobry pomysł :) Mam w planach coś podobnego, w tzw. “wolnej chwili” :)

  4. czesio 2016-04-10 at 19:42 -  Reply

    Jak będziesz zamawiał RPI 3 to jest ciekawy konkurs na majsterkowo.pl. Jak dodasz projekt, który wejdzie na główną to dostaniesz zniżkę do botlandu na 50%. Można oszczędzić lub mieć 2 sztuki RPI w cenie jednej.

    • creyn 2016-04-12 at 19:19 -  Reply

      Dzięki. Trzeba się zarejestrować :)

Leave a Reply

DEV

Around Dev

My way of seeing

%d bloggers like this: